Majstrowanie przy twarzy, czyli kompendium mojej wiedzy i doświadczeń dotyczących medycyny estetycznej.
W dzisiejszym wpisie dotknę drażliwego tematu, jakim jest "majstrowanie" przy twarzy. Zauważyłam, że Polki mają tendencje do popadania w skrajności, w związku z czym albo nie robią nic i często już przed trzydziestką wyglądają jak pudła, albo robią za dużo i wyglądają jak dmuchane lale. Najczęstszym błędem jest wstrzykiwanie sobie wypełniaczy i botoksu, bez zadbania o wierzchnią warstwę cery. Daje to przekomiczny efekt napuchniętej twarzy, o "młodym" zarysie, pokrytej starzejącą się skórą, siatką drobnych zmarszczek i rozszerzonych porów. Pamiętaj! Zanim pomyślisz o jakimkolwiek wypełniaczu, zadbaj najpierw o WIERZCHNIĄ WARSTWĘ NASKÓRKA. Ja nie żałuję jednej rzeczy, której nie zrobiłam. Wcześniej myślałam, ze gdybym miała jeszcze raz wziąć się za "remont" mojej szanownej facjaty, zaczęłabym tę przygodę od lasera ablacyjnego (dobrze ze tego nie zrobiłam) . Korzystałam tylko raz z lasera nieablacyjnego, o nazwie Clear and Brill . Powinnam była z...