Posts

Showing posts with the label szczescie

Miłość, czyli równanie z samymi niewiadomymi.

Image
Miłość, czyli równanie z samymi niewiadomymi Niektórym wszystko w życiu przychodzi łatwo, a inni muszą się napracować, aby osiągnąć sukces. Po drodze odhaczają porażki, ale nie z każdej łatwo jest się podnieść. Czasami przychodzi załamanie, musisz odciąć się od świata, by rany zagoiły się w spokoju. Nie oznacza to złożenia broni, ale etap walki. Dla mnie największym wyzwaniem w życiu jest miłość. To ona jest sensem życia, nadaje światu kolor i smak. Jest jedyną rzeczą, którą mamy w pamięci, odchodząc z tego świata. A pieniądze? Nie mają znaczenia, przychodzą i odchodzą. I choć zazwyczaj muszę się urobić po łokcie, aby je mieć, to nie one są sensem mojego życia. To samo z rzeczami materialnymi- tyle razy już miałam coś, co za chwilę straciłam, że nie potrafię tego nawet zliczyć. Dlatego nie można się do nich przywiązywać. Strach, który nie pozwala oddychać Wszystko jest proste do zrobienia. Czasem pracochłonne, lecz proste. Ale nie miłość. Tutaj nie ma prostego równania, a...

Pokolenie, czyli co jest z nami nie tak.

Image
Ciągle spotykam się z opinią, że my, dzieci lat osiemdziesiątych, jesteśmy przegranym lub oszukanym pokoleniem. I kompletnie nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Przecież nikt chyba nie wierzył, że z zarabianiem pieniędzy będzie zawsze tak łatwo jak na początku lat dziewięćdziesiątych.  Albo że będzie łatwo ze znalezieniem pracy, tak jak dziesięć lat młodszym rocznikom, gdy rynek z całą mocą chłonął wysokiej klasy specjalistów. Kiedy konkurencja nie istnieje, zarabianie pieniędzy jest dziecinnie łatwe. To jak z oranżadą „Helena” na każdym weselu. Łapiecie? Nie warto wierzyć w Świętego Mikołaja Uwierzyłeś, że za studia, które kończyli wszyscy, dadzą Ci dobrą pracę, a teraz masz pretensje, że fryzjerka po zawodówce zarabia 5 razy więcej? A może uwierzyłeś, że będziesz szczęśliwy, robiąc całe życie to, czego nie lubisz? Cóż, powiedzmy sobie szczerze — jest mi przykro, że dałeś się oszukać, ale to tylko i wyłącznie Twoja wina. Jeśli nie wiedziałeś, co studiować, i wybrałeś ...