Posts

Pokolenie, czyli co jest z nami nie tak.

Image
Ciągle spotykam się z opinią, że my, dzieci lat osiemdziesiątych, jesteśmy przegranym lub oszukanym pokoleniem. I kompletnie nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Przecież nikt chyba nie wierzył, że z zarabianiem pieniędzy będzie zawsze tak łatwo jak na początku lat dziewięćdziesiątych.  Albo że będzie łatwo ze znalezieniem pracy, tak jak dziesięć lat młodszym rocznikom, gdy rynek z całą mocą chłonął wysokiej klasy specjalistów. Kiedy konkurencja nie istnieje, zarabianie pieniędzy jest dziecinnie łatwe. To jak z oranżadą „Helena” na każdym weselu. Łapiecie? Nie warto wierzyć w Świętego Mikołaja Uwierzyłeś, że za studia, które kończyli wszyscy, dadzą Ci dobrą pracę, a teraz masz pretensje, że fryzjerka po zawodówce zarabia 5 razy więcej? A może uwierzyłeś, że będziesz szczęśliwy, robiąc całe życie to, czego nie lubisz? Cóż, powiedzmy sobie szczerze — jest mi przykro, że dałeś się oszukać, ale to tylko i wyłącznie Twoja wina. Jeśli nie wiedziałeś, co studiować, i wybrałeś ...

Zainspiruj się sobą, więcej nie potrzebujesz...

Image
           Lubię siebie. Chciałabym się sklonować i się przelecieć. Serio, byłoby przyjemnie 😋😉😆😆😆. A tak na poważnie , to wbrew pozorom wcale nie uważam się za kogoś szczególnie wyjątkowego. Oryginalnego, może tak. Jebniętego, nie zawsze pozytywnie, owszem. Ale wybitnego? Nie. I nawet niespecjalnie mnie to martwi, bo w dzisiejszych czasach bycie wybitnym z reguły nic nie daje, bardziej opłaca się bycie bezczelnym i egoistycznym. Nad tym drugim usilnie pracuję, ale o tym będzie inny tekst. Wracając do meritum – strasznie mnie śmieszy, kiedy ktoś mi zazdrości. A jeszcze bardziej, kiedy ma kompleksy na moim tle i próbuje mnie kopiować, zamiast po prostu być sobą. Zwłaszcza, że bycie mną wcale nie jest takie fajne ani proste.  Co mnie nie kręci i nie podnieca Okej, mogę się zgodzić, że jest to pewien rodzaj komplementu, bo podobno małpowanie kogoś stanowi najwyższą formę uznania. W porządku, niech inni małpują – ja nikogo nigdy nie naśladuję...

The gossip.

Image
People are very down to Earth, low brow creatures. In most cases – pathetic, mediocre and lazy. What’s even worse, they’re scared to live their lives, so they live other people’s lives. Through the means of spending hours watching moronic TV shows that make intelligent people want to vomit, or living vicariously through the lives of their neighbours, friends or celebrities. The more stupid and insecure the nation is, the more they like to look into other people’s bedrooms, pockets, bathrooms, fridges and pants. To be fair, there’s nothing strange about it. These people’s lives are so boring and devoid of any sort of colourfulness that they would most likely just die of boredom. If this is the ‘audience’, then there’s no surprise in the fact that all that’s empty, shallow, idiotic and shitty gets the most recognition. What do a village church and a corporation have in common? Out in the village people normally focus on gossiping about their neighbours. That’s the main reason...

A date? Thanks but no, thanks.

Image
Why won’t I ever go on a date? Because I’m scared. Not that I don’t think about it sometimes, not that I sometimes wouldn’t like to try to be happy with someone again. But I’m simply scared. And in addition I feel repulsed – repulsed by lies. Lies when it comes to attention and interest in you, lies in glances, lies in the touch, kiss and intimacy. Everything that should be sincere, constitute a combination of magic and chemistry between two people, is tainted with lies. It’s not lust, only a quick quenching of appetite. It’s not looking for someone with whom we’ll feel good, but seeking a moron that we can manipulate and exploit. Whom you can thoroughly hurt with your lies and move on as if nothing had happened. Gentlemen, what do you need Tinder for? I’m never going to be a toy in someone’s hands again. A trusting toy with only good intentions. A toy that gets damaged and then thrown out to trash. I won’t even mention the fact of obtaining a few incredibly persistent ...

Randka? Dziękuję, postoję!

Image
obrazek  GiuliaSinope   Dlaczego nigdy w życiu nie pójdę na randkę? Bo się boję. Nie żebym o tym czasem nie myślała, nie żebym czasem nie chciała znów spróbować być z kimś szczęśliwa. Ale po prostu, tak zwyczajnie się boję. A do tego czuję wstręt — wstręt do kłamstwa. Kłamstwa w trosce i zainteresowaniu, kłamstwa w spojrzeniu, kłamstwa w dotyku, pocałunku i intymności. Wszystko, co powinno być szczere, stanowić wyjątkową mieszankę magii oraz chemii między dwojgiem ludźmi, jest zatrute kłamstwem. Nie jest pożądaniem, tylko szybkim zaspokojeniem apetytu. Nie jest szukaniem kogoś, z kim nam będzie dobrze, tylko szukaniem frajera, którego można zmanipulować i wykorzystać. Kogo można totalnie poranić swoim kłamstwem i iść dalej, jakby nic się nie stało. Panowie, po co Wam Tinder? Nie zamierzam być już nigdy zabawką w cudzych rękach. Zabawką ufną, z samymi dobrymi intencjami. Zabawką, którą się niszczy, a potem wyrzuca na śmietnik. Pomijam fakt dorobienia się kilku nie...

Plotka.

Image
Ludzie są przyziemnymi, niskich lotów kreaturami. W większości przypadków — żałosnymi, przeciętnymi i leniwymi. Co gorsza, boją się żyć swoim życiem, więc żyją cudzym. A to wpatrując się godzinami w durne seriale, od których człowiekowi inteligentnemu zbiera się na wymioty, a to żyjąc życiem sąsiadów, znajomych czy celebrytów. Im głupszy i bardziej zakompleksiony naród, tym bardziej lubi zaglądać innym do sypialni, kieszeni, łazienki, lodówki czy majtek. W sumie nic dziwnego. Życie tych ludzi jest bowiem tak nudne i pozbawione jakiegokolwiek kolorytu, że bez tego najprawdopodobniej po prostu zdechliby z nudów. Skoro taka jest „widownia”, nic dziwnego, że największym wzięciem cieszy się wszystko, co jest puste, płytkie, idiotyczne i badziewne. Co łączy wiejski kościół z korporacją? Na wsi ludzie zwykle skupiają się na obgadywaniu sąsiadów. Właśnie po to w większości chodzą do kościoła. Nie, nie po to, żeby posłuchać księdza — o nie — najważniejsze jest, który z sąsiadów w ...

My 10 ways to grasp moments – how I bring the ‘carpe diem’ rule to life.

Image
The ability to enjoy life and relish each moment is an almost forgotten art. People, if they’re not already spoiling themselves in some way, normally choose to buy new, completely useless things. I personally hate an object overload in my surroundings and I try to fight it on a regular basis, so spoiling myself looks completely different in this case. But trust me, I’ve reached absolute perfection in what I do! For the longest time I felt guilty when I would take time to take care of myself. Besides, I simply didn’t have time to do that. My man’s death made me realise how useless it is to spend most of your time working if you don’t even have the time to enjoy the fruits of your labour. After that, I did nothing else – I compulsively tried to make myself feel better after all the bad things I had to experience – on the same basis as when you buy a child ice cream when it’s smashed its knee open. I realised that fairly recently, which in turn enabled me to achieve balance, more or ...