Posts

Strzelectwo - sport, pasja, relaks

Image
Moja przygoda ze strzelaniem zaczęła się w 2016 roku, kiedy w końcu postanowiłam spełnić daną mojemu zmarłemu narzeczonemu obietnice. Zawsze chciał nauczyć mnie strzelać, ale nie było na to czasu. Pamiętam mój pierwszy kontakt z bronią, adrenalinę i ogromną przyjemność, jaką czułam. Wszystkie przestrzeliny znajdowały się w tarczy, co podobno za pierwszym razem jest dużym osiągnięciem. Ile kosztuje zabawa z bronią? Strzelectwo, jak każdy sport, potrafi naprawdę nieźle wciągnąć, kiedy złapie się bakcyla. Niestety nie jest tanim sportem i prawdopodobnie dlatego w naszym kraju jest tak mało popularne. Średnia kwota, którą jednorazowo wydaje podczas wizyty na strzelnicy to ok. 200-250 złotych. Koszty dodatkowe Koszty znacznie spadają, kiedy ma się już pozwolenie na broń oraz własny pistolet. Ja niestety wciąż jeszcze nie mam licencji, ponieważ liczne zawirowania osobiste sprawiły, że nie miałam czasu podejść do egzaminu (niestety egzaminy na patent są rzadko organizowane, ...

Bagaż.

Image
Była wciąż żywa Znacie takie dziwne uczucie, kiedy siedzicie sobie z kimś świeżo poznanym na randce i słyszycie wciąż teksty typu: "... moja eks to", "moja eks tamto". Albo gorzej. Siedzicie przy stoliku. Flirtujecie. Rozmawiacie przez dowolny komunikator. I nagle Ty mówisz/piszesz coś zgoła niewinnego. Na przykład, że lubisz miód. I nagle on patrzy na Ciebie z pod byka. Krzywi się. I informuje, że jego była lubiła miód. I już dopisuje Ci całą listę negatywnych, tudzież niepożądanych cech charakteru, które nie mają kompletnie nic wspólnego z Twoją osobą. Jego wyobraźnia pracuje na podwyższonych obrotach. Nie ma najmniejszego znaczenia, że oprócz upodobania do miodu nie masz z nią nic wspólnego. Co mnie obchodzi Twoja była... On już widzi w Tobie ją i cokolwiek nie zrobisz, wie lepiej. Jesteś prawie współwinna uczynionym mu krzywdom. Rządzi nim odruch bezwarunkowy. Posłuchaj mnie chłopcze. Pierdolę Twoją byłą. I to, że nie umiesz poradzić sobie ze swoim z...

Konsekwencje

Image
        Seksoholizm, zdrada, konsekwencje. Kaz i Isabel. Poseł Pięta i Izabela. Wodzianka i kwadratowy detektyw. Moja współlokatorka stewardessa i jej pilot, oraz ja i pewien osobnik p. s. Świniopas. Sytuacje, które przekraczają wszelka skalę żenady. Na początek dość śmiała teza, ale po dalszej lekturze każda zdrowo myśląca kobieta przyzna mi rację.Wieki mijają, technologia idzie na przód, cywilizacja podobno się rozwija, a głupi chuj zawsze będzie  głupim chujem.       Faceci pod odstrzałem nie bez przyczyny. Na moim blogu głównie wyżywam się na facetach i nie da się tego ukryć. Uważam, że nowy gatunek pseudo faceta po prostu na to zasługuje. Ale ktoś tych facetów wychował. Ktoś im przyzwala na takie,a nie inne zachowanie. I to nie tylko matki, które prosiły "nie kop pana, bo się spocisz". Bo jest na tym wiecie wiele kobiet, które chyba rodzą się z syndromem ofiary. Ofiara przełknie absolutnie wszystko, aby  tylko nie b...

Love, i.e. an equation with nothing but unknowns.

Image
Some people have everything come easily to them, others have to work their butts off in order to succeed. They tick off failures along the way but not all of them are easy to shake off. Sometimes there comes a breakdown which forces you to hide away from the world to allow the wounds to heal. It doesn’t mean surrender, it’s merely another stage of the fight. To me personally, love constitutes the biggest challenge in life. It is the meaning of life, it gives the world colours and flavour. It’s the only thing we have in our memory when leaving this world. And money? It doesn’t mean a thing, it comes and it goes. And even though very often do I need to work my head off to get it, it’s not the main focus of my life. The same applies to material things – I can’t even count all the times when I had something just to lose it moments later. That’s why you mustn’t get attached to them. The fear that makes you unable to breathe Everything’s easy to do. Sometimes labour-intensive, but...

Zagęszczanie i zapuszczanie włosów, lista zakupów.

Image
1) Odtruwanie mieszków włosowych z dht : Zewnętrznie : http://odrost.pl/ketokonazol/ Wewnętrznie:  https://www.beautyever.pl/pl/p/EKSTRAKT-Z-PALMY-SABALOWEJ-ratunek-dla-wlosow/499 https://portal.abczdrowie.pl/pokrzywa-na-wlosy 2) Stabilizowanie prolaktyny:  https://youtu.be/PkJRz6wmkFo 3) uzupełnianie niedoboru witaminy D3 https://trychologia.edu.pl/witamina-d-wlosy/ 4) Dostarczenie składników budulcowych + żelaza + cynku + biotyny + krzemu  5) Ostre papryczki i kofeina. https://wwwlosy.pl/tag/kapsaicyna-porost-wlosow/ https://porostwlosow.pl/wplyw-kofeiny-na-porost-wlosow.html 6) masaż, masaż, masaż  http://www.khaja.pl/pl/index.php?jak-szczotkowac-wlosy-,13                                                             ...

O włosach.

Image
          ­Dziś będzie mało poważny i kompletnie nie związany z psychologią post o włosach. Chociaż mówiąc szczerze uważam, że stan naszej duszy i psychiki bardzo uwidacznia się w stanie skóry oraz włosów. Sama jestem tego najlepszym przykładem. Moja historia jest pełna rozmaitych i ciekawych przypadków, a na kondycji moich włosów odbija się wszystko to co dzieje się w moim życiu, rzeczy dobre i rzeczy złe. W dzieciństwie nie miałam większych problemów z włosami. Rosły jak na drożdżach, a jedynym moim zmartwieniem były kłopoty z ich obcinaniem. Problemy zaczęły się pod koniec okresu dojrzewania. Włosy zaczęły mi masowo wypadać, aż z grubego kucyka zamieniły się w smętny mysi ogon. Nawet bardzo za nim nie płakałam, gdyż w ramach buntu najpierw obcięłam włosy na 5 milimetrowego jeża, a kiedy zaczęły odrastać tlenić je praktycznie na biały kolor. Oczywiście, moje działania bardzo im „pomogły”. Później zaczął się okres stopniowego zapuszczan...

Urodzinowe podsumowanie.

Z reguły pisze kiedy jestem na coś zła lub kiedy jest mi źle. Od jakichś dwóch tygodni jest mi znów źle bardziej, choć w zasadzie nie ma ku temu zbyt racjonalnej przyczyny. W zasadzie kiedy zastanawiam się nad tym , sama sobie próbuję uświadomić i wytlumaczyc, ze nie mam żadnych poważnych problemow ani stresów, ze jestem zdrowa i wszystko jest okey. Niestety rozum sobie, uczucia i wrażenia sobie. Było juz całkiem niezłe i znów dół, bez zadnej kompletnie zadnej przyczyny. Dół zracjonalizowany i oswojony, obliczony na przeczekanie ale jednak dół. Czyżby podświadome przejmowanie się kolejnymi urodzinami? Bo świadome to raczej nie. Trzydzieste były ostatnimi którymi się przejęłam. Zresztą czym miałabym się przejmować? Nigdy naprawdę nigdy nie wyglądałam lepiej. Zdrowsza tez chyba nigdy nie byłam. Treningi przynoszą efekty, dopieszczam swoje umiejętności, przez rok zbudowałam 8 kg nowych  mięśni. To co było dla mnie ciężkie , teraz jest lekkie jak piórko. Praca nad pewnością siebie ...